Co wie ciało?
Na temat anatomii wiesz więcej, niż Ci się wydaje. Na pewno.
Juan Luis Arsuaga "Ciało"
Nawet 1/3 ludzkości może mieć dodatkową śledzionę. 15% nie ma jednego z mięśni przedramienia, a u kilku procent tych mięśni będzie więcej niż atlas anatomii przewiduje.
Czy to z tymi ciałami jest coś nie tak, czy może „czysta biologia” w ogóle nie istnieje poza kulturą – jej normami i koncepcjami tego, co uznajemy za zdrowe, piękne i właściwe?
A jeśli nawet „czysta biologia” nie istnieje poza kulturą, to nic dziwnego, że i wiedza o tym, co dla nas najlepsze przychodzi z zewnątrz. Outsourcing zaufania do wskaźników, norm i autorytetów, które mają wiedzieć lepiej, sprawia, że ciało zostaje zredukowane do wykonawcy zaleceń albo do nieustającego projektu ulepszeń i upiększeń. A my przestajemy traktować własne doświadczenie jako wiarygodne źródło wiedzy.
No i pewnie zgrabnie byłoby tu rzucić bon motem w stylu „zaufaj ciału”, ale przecież to też jest uproszczenie. Odzyskiwanie zaufania do ciała – i do siebie – nie polega na całkowitym odrzuceniu wiedzy z zewnątrz ani na romantycznym powrocie do „naturalności” (cokolwiek przez nią rozumiemy). To raczej odzyskanie prawa, a może wręcz danie sobie pozwolenia na to, żeby własne doświadczenie znów stało się jednym ze źródeł wiedzy.
Ostatecznie nie chodzi o to, że ciało „wie lepiej”, ale że coś tam jednak wie 😉
Co z tego, co uchodzi za „zdrowe” albo „dobre dla wszystkich”, konsekwentnie się u Ciebie nie sprawdza?