Co wie ciało?

Na temat anatomii wiesz więcej, niż Ci się wydaje. Na pewno.

Nawet 1/3 ludzkości może mieć dodatkową śledzionę. 15% nie ma jednego z mięśni przedramienia, a u kilku procent tych mięśni będzie więcej niż atlas anatomii przewiduje.

Czy to z tymi ciałami jest coś nie tak, czy może „czysta biologia” w ogóle nie istnieje poza kulturą – jej normami i koncepcjami tego, co uznajemy za zdrowe, piękne i właściwe?

A jeśli nawet „czysta biologia” nie istnieje poza kulturą, to nic dziwnego, że i wiedza o tym, co dla nas najlepsze przychodzi z zewnątrz. Outsourcing zaufania do wskaźników, norm i autorytetów, które mają wiedzieć lepiej, sprawia, że ciało zostaje zredukowane do wykonawcy zaleceń albo do nieustającego projektu ulepszeń i upiększeń. A my przestajemy traktować własne doświadczenie jako wiarygodne źródło wiedzy.

No i pewnie zgrabnie byłoby tu rzucić bon motem w stylu „zaufaj ciału”, ale przecież to też jest uproszczenie. Odzyskiwanie zaufania do ciała – i do siebie – nie polega na całkowitym odrzuceniu wiedzy z zewnątrz ani na romantycznym powrocie do „naturalności” (cokolwiek przez nią rozumiemy). To raczej odzyskanie prawa, a może wręcz danie sobie pozwolenia na to, żeby własne doświadczenie znów stało się jednym ze źródeł wiedzy. 

Ostatecznie nie chodzi o to, że ciało „wie lepiej”, ale że coś tam jednak wie 😉

Co z tego, co uchodzi za „zdrowe” albo „dobre dla wszystkich”, konsekwentnie się u Ciebie nie sprawdza?

Ten tekst był najpierw newsletterem

Newsletter, który namawia do myślenia. Bez spamu, tylko wartościowe treści.
Newsletter

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *